Piłka nożna

Cristiano Ronaldo odejdzie z Manchesteru?

W ostatnim czasie wiele mówi się na temat tego, że Cristiano Ronaldo odejdzie z Manchesteru. Co możemy powiedzieć na ten temat?

Chce grać w Lidze Mistrzów!

Sytuacja Ronaldo jest złożona. Przede wszystkim należy podkreślić, że mowa o piłkarzu, który jest prawdziwym królem Ligi Mistrzów. Nie sposób inaczej nazwać kogoś, kto w najważniejszych rozgrywkach strzelił 141 goli (oczywiście rekord). Dość powiedzieć, że jeszcze nie tak dawno 71 goli Raula mogło wydawać się kosmicznym osiągnięciem. Trzeba też uczciwie przyznać, że Portugalczyk ma już 37 lat na karku. To bardzo dużo, ale mowa o piłkarzu, który niezwykle o siebie dba. Zresztą dotyczy to nie tylko jego – widać wyraźnie, że kariery są coraz dłuższe. Za przykład może posłużyć choćby Robert Lewandowski – Polak skończy w sierpniu 34 lata, ale mimo to Barcelona zaproponowała mu aż czteroletni kontrakt.

Musimy jednak pamiętać o tym, że z pewnymi sprawami niełatwo sobie poradzić (jeśli w ogóle jest jakiś sposób). Ronaldo jest fantastycznym piłkarzem, ale najlepsze lata ma za sobą. Można też chyba powiedzieć, że jego styl zaczyna kibicom i trenerom przeszkadzać – słyszy się, że Portugalczyk czyni swoją ekipę gorszą. Do tego nie możemy zapomnieć, że Manchester United nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Najważniejsze europejskie rozgrywki bez najlepszego strzelca w historii? Trudno to sobie wyobrazić i co kluczowe, trudno to wyobrazić dla Portugalczyka. Muszą jednak zostać spełnione 2 warunki – chodzi o chęć sprzedaży/wypożyczenia i zainteresowanie. Co więcej, z zainteresowaniem jest problem! Pojawiają się różne doniesienia, ale Ronaldo mimo strzelanych goli nie jest szalenie atrakcyjnym wyborem. Można też dodać, że pewien problem może stanowić wynagrodzenie.

Niełatwo stwierdzić, jak cała saga się zakończy – bardzo możliwe więc, że usłyszymy jeszcze wiele sprzecznych doniesień. Niemniej wydaje się, że Cristiano już jest stratny. Wystarczy przypomnieć sobie to, co działo się rok temu – byliśmy świadkami hucznego powrotu po latach.

Chęć gry w najważniejszych klubowych rozgrywkach jest zrozumiała (ambicja i zdawanie sobie sprawy z uciekającego czasu), ale może przekreślić wspomnienia.